linijka blog

Twój nowy blog

bezsensu

6 komentarzy

pusto

eeeeeeeeeeeech………………….i chodzi mi po głowie.
non stop.
dzień w dzień.
wkurzam sie sama na siebie.
bo to kompletnie nie ma sensu.
bo nie ma co się zadręczac czymś, czego nie będzie.
totalna abstrakcja.
sama jestem zdziwiona swoim zachowaniem.
i mam żal do siebie.
duży.

:o(

pozno.
znowu głowa pełna myśli. znowu nieartykułowanych. w zasadzie to kolejny raz pisze, kiedy nie moge się ogarnac:o) niedobrze.
chyba mi dzis samotnie.
tak.
zdecydowanie mi samotnie.

………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………..
……………………………………………………………………….
…………………………………………………………………………….
……………………………………………………………………………
…….. to nie jest tak, ze nie mam nic do napisania.
Chyba mam za duzo po prostu……………

:o(


hm, duma, muzyka, myśli, oczekiwanie, kawa, herbata z cytryną – brak miodu, dyskomfort, dres, lusterko, simon&garfunkel, tosty z serem, pomidorem i cebula, telefon, sweter, notka, 23:59

boję się:
śmierci – swojej, bliskich, przyjaciół, znajomych i nieznajomych; (panicznie boję się) nieboszczyków, alkoholików, dresiarzy, jak ktoś do mnie podchodzi na ulicy, agresji (swojej także), niezdecydowania (swojego), odrzucenia, przemocy psychicznej i fizycznej, ciszy, jak ktoś puka do drzwi mieszkania, obcych telefonów, ostrych przedmiotów, tego, że ranię najbliższe osoby, samotności (tej odległej), usłyszenia prawdy o sobie, niezrealizowanych marzeń, swojej głupoty, że nigdy nie odważę się zrobić ileś rzeczy, o rodzinę, kradzieży, pożaru, powodzi, wizji konca świata, idąc ciemną ulicą, alzheimera, kalectwa, innych chorób, szpitala, igieł i pobierania krwi, tego, że nigdy nie będę pewna, bólu, zaborczości, braku zaufania (również mojego), że zawsze ktoś mnie zostawi.

„(..) A te błędy, które popełniłaś, popełnisz je jeszcze raz
Jak tylko spróbujesz się obrócić.(…)”

Anna Nalick – Breathe

Ile może być krzyku w milczeniu?

pamiętnik narkomanki

My z II połowy XX wieku

My z II połowy XX wieku
Rozbijający atomy
Zdobywcy kosmosu
Wstydzimy się miękkich gestów
czułych spojrzeń
ciepłych uśmiechów

Kiedy cierpimy wykrzywiamy
ironicznie wargi
Kiedy przychodzi miłość
wzruszamy pogardliwie ramionami
Silni, cyniczni z ironicznie
zmrużonymi oczami

Dopiero pózną nocą
przy szczelnie zamkniętych oknach
gryziemy z bólu ręce
umieramy z miłości.

Małgorzata Hillar

po drugiej stronie

Brak komentarzy

 
bezsensu. zupełny brak logiki. złość, smutek, przerażenie, tęsknota, mysli niewypowiedziane, słowa cisnące się na usta, bałagan emocjonalny, brak wyobrażenia sobie przyłości, pies ogrodnika, wielkie NIE ale i wielkie NIE WIEM, jak? pustka teraz ale i wczesniej, drugoplanowa rola, realizm, brak spontanicznosci, respirator, obraz,

zdjęcia, rower, fartuch kuchenny, ksiazka kucharska, kalendarze adwentowe i normalne, babylon circus, usmiech, białe zeby, 6 w totka, bajka na dobranoc, „masazyk”, owoce, alkohol, przyjaciele, brak czasu, bukiet kwiatow od pani z placu z zbawiciela, cegla, czarny sweter, czarne adidasy, śmiech, herbata  w leonie, „ja ci to wszystkie rozrysuje”, kawał o frytkach, składowisko za gitarą, kujawski, 22:10, rzucanie jabłkami na działce, rumcajs, mapa, „byle dużo i tłusto”,

ech…………….. bedzie cholernie ciężko.


  • RSS